© 2019 by Nasze Lasy

Szukaj
  • Antoni Kostka

Zbyt krótkie macki Lewiatana, czyli historia leśnika i jego syna.

Aktualizacja: 9 lis 2019

Nie znam pana Jacka Chudego, leśniczego z Bielawy, w środku Polski, gdzie chyba właśnie wysychają w ramach postępującego stepowienia sosnowe zagajniki. Nie wiem nawet, czy jest dobrym i uczciwym pracownikiem, czy nie. Pracuje w lasach Państwowych od 30 lat, czyli należy mniemać, że zbliża się do wieku emerytalnego. Nie wiem, czy jest okazem zdrowia, ale mogę przypuszczać, że nie w pełni (w ostatnich tygodniach przebywał w sanatorium). Pan Jacek mieszka w leśniczówce od 1992 roku. Jak wszyscy pracownicy LP, będzie miał przypuszczalnie prawo do zakupu tej nieruchomości za ułamek jej rzeczywistej wartości. Cóż, dura lex, sed lex - takie jest prawo, czy komuś się podoba, czy nie.... Takie operacje odbywają się co roku. Pan Jacek przystępując dawno temu do pracy i wprowadzając się do leśniczówki na pewno liczył na taki obrót sprawy. Umów się dotrzymuje. Ale, coś się zacięło w tym mechanizmie i pan leśniczy ma zostać na tej ostatniej prostej z pracy.... zwolniony dyscyplinarnie. Czy poproszono go na rozmowę? Czy przedstawiono mu zarzuty? Ależ skąd, pan Jacek dowiedział się o zamiarach pracodawcy zupełnie przypadkowo. To wszystko, co o nim wiem. Ale tak się składa, że znam jego syna, też leśnika z wykształcenia, pana Rafała Chudego. Rafał po krótkim epizodzie stażysty w LP udał się zagranicę, gdzie z powodzeniem kontynuuje karierę. Obronił doktorat w Norwegii, otworzył własny biznes... Prowadzi bloga na stronie Forest Monitor, w którym możemy przeczytać o jego historii zmagań z Lewiatanem.

W swoich artykułach piętnuje korupcję, nepotyzm i finansowe marnotrawstwo w Lasach Państwowych. Co w tym najważniejsze, jest poza zasięgiem długich rąk urzędników leśnych. Nie mogą mu niczego zrobić. Ale przecież pod ręką są jego rodzice (mama jest również leśnikiem). Rodzice Rafała byli już kilkukrotnie wzywani na rozmowy z kierownictwem LP, w czasie których "proszono" o rozmowę z synem i wyperswadowanie mu dalszej aktywności w mediach społecznościowych. Teraz, uwaga: Mam bardzo dobrego prawnika, z którym znam się od 20 lat. Uwielbiam jego porady bazujące na długoletniej praktyce i życiowej mądrości. Więc, zgodnie z jego sugestiami, zamiast stawiać tezę, że LP "niesłusznie chcą zwolnić pana Chudego z pracy w zemście za działalność syna" zapytam tylko "czy koincydencja tych wydarzeń nie jest czasami nieprzypadkowa?". O, to dobrze brzmi, nieprawdaż? P.S. Pan Jacek nie da sobie w kaszę dmuchać i z sukcesem kandydował ostatnio na stanowisko radnego powiatowego z ramienia PSL. W związku z tym, że na zwolnienie radnego z pracy musi wyrazić zgodę Rada Powiatu Łowickiego, takowe głosowanie ostatnio odbyło się. Jak informuje portal lowicz24.eu, "większość radnych nie ukrywa, że sprawa ich zdaniem jest rozgrywka personalną" i Rada głosami wszystkich (!) radnych, ponad podziałami nie zgodziła się na takie zwolnienie. Szach (na razie).

278 wyświetlenia1 komentarz